Lecz wymowniejszy niźli gest —
Krzyk poczwar: «Moja, moja jest!».
XX
«Moja!» — Eugeniusz krzyknął groźny...
I znikła szajka... tylko dym
Wzbił się na miejscu... We mgle groźnej
Zostało dziewczę samo z nim...
On ją powoli wiódł do kąta,
Na ławie złożył... Tam się krząta
Wkoło niej, cuci... Potem skroń