Sam przebaczenia gotów prosić...

I drży... Nie może znaleźć słów...

Szczęśliwy jest i niemal zdrów.

XV, XVI

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

XVII

I patrzy, patrzy w obraz miły...

Lecz znów na czoło pada cień;

Posmutniał... Biedak nie ma siły

Przypomnieć jej wczorajszy dzień;