Spojrzał — i siadł przy klawikordzie
I akord bierze po akordzie;
To w Olę oczy wlepi znów
I szepcze: «Jam szczęśliwy, mów!».
Lecz późno; jechać pora. Serce
Ból ścisnął. — Kiedy żegna ją,
Wszystkie mu struny w duszy drżą
I sam ze sobą jest w rozterce;
Więc cień na licach Oli legł...
«Co tobie?» — «Nic!» — I z schodów zbiegł.