Poruszasz rzewnie krwi mej zdrój.
Ach, z jakim ciężkim upojeniem
Dziś się napawam twoim tchnieniem,
I gdy twój powiew leci z pól,
W tej ciszy wiejskiej czuję ból!
Czyli mi obcą jest uciecha?
Czy wszystko, co radością drży,
Co życiem drga i blaskiem skrzy,
We mnie tęsknoty budzi echa?
I tylko nudy wieje tchem