Karetę młodych otaczała...
Wszystko się jęło krzątać, biec...
Tania nie mogła słowa rzec.
XIII
I długo, blada jako ściana,
Patrzyła za karetą w ślad...
I oto sama jest Tatiana!
Ach, przyjaciółka tylu lat,
Owa młodziutka gołębica,
I bliska krwią jej powiernica