W świat obcy dąży... Straszny cios!
Na zawsze je rozłączył los.
Jak cień, bez celu, błądzi Tania,
W osierocony idzie sad;
Wszystko w jej serce sączy jad;
Wszystko od chwili pożegnania
Coraz w niej sroższy budzi żal...
Zdusiła łzy i patrzy w dal...
XIV
Czas w samotności smutnie płynie,