Bierze Tatiana pozwolenie
Wizycie nadać dalszy ciąg,
Korzystać w pustym zamku z ksiąg.
XXI
Za bramą żegna się z klucznicą.
A rankiem już na trzeci dzień,
Lipową krąży znów ulicą
I wchodzi w porzuconą sień.
W milczącym siada gabinecie...
Zapominając tam o świecie,