Jej płaszcza szych, jej wzniosły krzyk,
Gdzie Talia307 brawa nie usłyszy
I zadrzemała sobie w ciszy,
Gdzie tylko Terpsychory308 lic
Wygląda chciwie młody widz
(Jak działo się i w dawnej porze,
Za waszych i za moich lat),
Nie zwrócił na nią oczu świat,
Nie skierowały na nią loże,
Dam pełne, swych zawistnych szkieł;