Tam dandys w walcu lub w galopie,

Wystawia lśniąco biały gors,

Swą arogancję i swój tors.

Huzarzy, będąc na urlopie,

Grzmią tam, podziwu budzą krzyk,

Błysną, zwyciężą, znikną w mig.

LII

Jest moc na niebie gwiazdek ślicznych,

A w Moskwie wiele pięknych dziew,

Lecz jaśniej od gwiazdeczek licznych