Lśni Luna śród przezroczych stref.

Lecz Ona, którą strun mych dźwiękiem

Trwożę w tej chwili z wielkim lękiem,

Gdzie pięknych pań jest huczny zjazd,

Jak Luna błyszczy pośród gwiazd.

Z jakąż niebiańską dumą Ona

Dotyka ziemi stopką swą!

Jej oczy jakimś czarem lśnią!

Zapowiedź pieszczot bije z łona!

Lecz dosyć, dosyć! Wszakże szał