Której moralne lekcje prawił,
Którą tam w głuszy pozostawił,
Od której chowa liścik ów,
Co całe serce w ogniu słów,
Co całą duszę jej obnażył?
To dziewczę?... Nie, to chyba sen!
To dziewczę, które znawca ten
Za parafiaństwo zlekceważył —
To ona i... Skąd ta pewność, chłód,
W rozmowie z nim nieznane wprzód?