XXI
I raut porzuca, pełny gwaru,
Do domu zadumany mknie;
Marzenia smutne, pełne czaru,
Latają nad nim w późnym śnie.
Zbudził się: lokaj list przynosi;
W nim książę N. uprzejmie prosi
Na wieczór. «Do niej! Boże mój!
Z pewnością będę!» — Liścik swój
W tym sensie śle... I niecierpliwy,