Do księżnej idzie na pokoje.
Tatiana — sama... I we dwoje
Chwil kilka siedzą... Ale znów
Oniegin nie znajduje słów...
Siedzi pochmurny, na wpół zgięty;
Niezręczność każdy zdradza ruch...
Ledwie odpowie... Jego duch
Upartą myślą jest zajęty;
Uparcie patrzy... lecz, jak wprzód,
Widzi w niej jeno spokój, chłód...