XLIV

Nieprawdaż, wtedy w mej pustyni

Pan nie znalazłeś we mnie nic?...

Patrzyłeś chłodno. Cóż dziś czyni,

Że prześladowcą stał się widz?

Czemuś mnie raczył dojrzeć przecie?

Czyli nie stąd, że w wyższym świecie

Zjawiam się śród zbytkownych ram,

Że tytuł i majątek mam,

Że mąż mój w ranach z bitw powrócił