XLVI

A mnie ten przepych tylko gniecie,

Ten maskarady nędzny szych...

Moje tryumfy w pustym świecie,

Mój świetny dom... I cóż jest w nich?

Jam każdej chwili oddać rada

Szmat, którym pstrzy się maskarada,

Cały ten gwar, i blask, i czad,

Za półkę ksiąg, za dziki sad,

Za skromny dom nasz i — pamiętasz?