Znowu wysyła dziadka nad morze.

«Wracaj do rybki, pokłoń się nisko:

Nie chcę być dłużej wielmożną panią,

Chcę być całego kraju carycą».

Zląkł się dziadunio, żonę zaklina:

«Czyś ty się, babo, czego najadła?

Toż trzeba wiedzieć, jak mówić, chodzić,

Ośmieszysz się na całe cesarstwo».

Rozsierdziła6 się strasznie babunia,

W twarz bez namysłu trzasnęła męża.