Lecz nie spojrzała na niego babcia,

Kazała tylko precz go przepędzić.

Podbiegła szlachta, za nią bojarzy,

Dziadka obili, potem pognali.

Na końcu jeszcze straż go dopadła,

Na szczapy omal nie porąbali.

Carscy poddani śmieli się nad nim:

«Słusznie dostałeś, ty stary głupcze!

Będziesz pamiętał do końca życia:

To nie są progi na chłopskie nogi».