Zobaczył chatę — z widną izdebką,

Świeżo bielony komin ceglany,

Z dębowych bali drzwi wyciosane.

Babunia w złości czeka na progu

I klnie starego na czym świat stoi.

«Gdzie miałeś rozum, głupi prostaku!

Patrzcie go, dureń zażądał chaty!

Wracaj do rybki i się jej pokłoń:

Nie chcę być dłużej zwyczajną chłopką,

Chcę zostać herbową szlachcianką».