Rewolucja francuska jest więc rewolucją polityczną o sposobach działania rewolucji religijnej. Szerzy się ona, podobnie jak religijna, na ogromne odległości i na równi z tamtą posługuje się propagandą i prozelityzmem22.
Jest jeszcze jeden rys podobieństwa między obiema. Religia rozważa człowieka w oderwaniu od wszelkich osobliwości narodowych, praw i tradycji oddzielnych krajów. Określając stosunek człowieka do Boga, bierze go w ogólności — jako syna, ojca, sługę, pana lub bliźniego. Dlatego też rewolucje religijne rzadko zamykają się w obrębie jednego narodu lub jednego terytorium, a im religie są bardziej abstrakcyjne i ogólne, tym szerzej się rozpowszechniają, wbrew różnicy praw, warunków fizycznych i ras. Religie starożytne związane były z instytucjami politycznymi i społecznymi ludu, zamykały się w granicach państwa lub miasta i miały zabarwienie narodowe. Wytwarzały one niekiedy prześladowanie, lecz prozelityzm był im obcy. Dlatego też na zachodzie Europy nie było wojen religijnych, aż do ukazania się chrześcijaństwa. Religia chrześcijańska przeszła z łatwością przez wszystkie granice, wstrzymujące szerzenie się religii starożytnych, a ten tryumf swój w znacznej mierze zawdzięcza temu, że była wolna od wszystkiego, co stanowi cechę pewnej narodowości, pewnej formy rządu, pewnego ustroju społecznego, pewnego czasu lub rasy.
Rewolucja francuska zachowywała się względem świata ziemskiego tak jak rewolucje religijne w stosunku do innego świata. Rozważała ona obywatela w oderwaniu od kraju i społeczeństwa lub czasu. Nie badała tego, co stanowi prawo Francuza, lecz ogólne prawo i obowiązki ludzi w społeczeństwie politycznym. A tak, wznosząc się do zasad ogólnych i przyrodzonych ustroju społecznego i rządu, mogła stać się dla wszystkich zrozumiała i wywołać wszędzie naśladownictwo.
Dążąc w większym jeszcze stopniu do odrodzenia ludzkości niż do przebudowania Francji, roznieciła ona namiętności, których nie budziły żadne inne rewolucje polityczne; wytworzyła prozelityzm i propagandę i przybrała wygląd rewolucji religijnej, a raczej stała się czymś na kształt nowej religii, zapełniającej Europę swoimi żołnierzami, apostołami i męczennikami.
Nie należy sądzić, iż nie miała ona poprzedników. We wszystkich czasach znajdowali się agitatorzy, którzy, dążąc do zreformowania instytucji lub obyczajów, zwracali się do ogólnych praw społeczeństw ludzkich i przeciwstawiali prawa przyrodzone instytucjom swego kraju. Lecz próby te nie były pomyślne i ten sam płomień, który ogarnął Europę w XVIII w., został łatwo zgaszony w XV w. Aby argumenty takie mogły wywołać przewroty, niezbędne jest, iżby pewne zmiany w warunkach życia, w zwyczajach i obyczajach, przygotowały poprzednio umysł ludzki do ich przyjęcia.
Bywają czasy, kiedy ludzie tak się różnią od siebie, że myśl o wspólnym prawie, stosującym się do wszystkich, wydaje się im niezrozumiała. Są inne doby, w których dość ukazać ludziom prawo takie w oddaleniu i w zarysie ogólnym, aby natychmiast je uznali i dążyli do jego urzeczywistnienia.
Nie tyle to dziwne, że rewolucja stworzyła swoje idee i metody; nowe zwłaszcza było to, że tyle ludów znalazło się w takim położeniu, iż te zasady i metody dały się do nich zastosować.
Rozdział IV. Że cała niemal Europa miała jednakowe instytucje i jak one wszędzie upadły
Ludy, które obaliły cesarstwo rzymskie, stwarzając narody dzisiejsze, należały do różnych ras i mówiły rozmaitymi językami. Wspólne im było tylko barbarzyństwo. Osiadłszy na gruzach cesarstwa, długo ścierały się ze sobą, a gdy się utrwaliły, dostrzegły, że dzielą je ruiny przez nie nagromadzone. Ponieważ cywilizacja wówczas była wygasła prawie całkowicie i ustrój państwowy został zniweczony, stosunki między ludźmi były utrudnione, a społeczeństwo europejskie rozbiło się na tysiące wrogich i różnorodnych gromadek. Jednakże wśród tych rozdzielnych gromadek powstały wszędzie jednakowe instytucje.
Instytucje te nie były naśladownictwem rzymskich; o tyle się od tamtych różniły, że właśnie wprowadzenie prawa rzymskiego przyczyniło się do ich zniesienia. Mają one fizjonomię odrębną, a różnią się od praw stworzonych kiedykolwiek przez ludzi. Tworzą one kodeks spójniejszy od współczesnych: uczony kodeks na usługach społeczeństwa pozbawionego wykształcenia.