Jak powstało to prawodawstwo i jak ogarnęło Europę? Nie jest moim zadaniem wyjaśnienie tej kwestii. Dość powiedzieć, że podczas wieków średnich panuje ono niepodzielnie w Europie.

Miałem sposobność zapoznać się z instytucjami średniowiecznymi Francji, Anglii i Niemiec, a im dalej posuwałem się w tych studiach, tym bardziej byłem zdumiony podobieństwem praw ludów, tak do siebie niepodobnych i tak mało ze sobą komunikujących się. Były zapewne różnice w szczegółach i nieskończone gradacje, lecz podstawa wszędzie jest jednakowa.

Wszędzie rząd spoczywa na tych samych zasadach; zgromadzenia polityczne składają się z tych samych żywiołów; taż hierarchia stanów; szlachta ma jednakowe przywileje i ten sam charakter. Miasta mają ustrój jednakowy, zarząd wsi jest podobny, położenie włościan23, posiadanie i używanie ziemi, jej uprawa — jednakowe; rolnicy mają te same ciężary. Od granic polskich do Morza Irlandzkiego24 posiadłość feudalna lub lenna, pańszczyzna25, prawa feudalne, korporacje, wszystko podobne. Często nawet nazwy jednakowe, a wszystkie instytucje przejęte tym samym duchem. Śmiem twierdzić, że w XIV w. instytucje społeczne, polityczne, administracyjne, sądowe, ekonomiczne i literackie Europy były podobniejsze do siebie niż dziś nawet, gdy cywilizacja usunęła wszelkie przeszkody ku zbliżeniu się ludów.

Nie do mnie należy opowieść o tym, jak to dawne rządy Europy rozchwiały się i utraciły siłę; dosyć jest stwierdzić, że w XVIII w. były one wszędzie na wpół zburzone. Zniszczenie to widoczniejsze było bardziej na Zachodzie niż na Wschodzie, lecz wszędzie były one zupełnie przeżyte. Ślady tej zgrzybiałości dają się dostrzec w archiwach. Księgi zwane terriers26, zawierające opisy majątków w XIV w., przedstawiają wzór porządku i jasności; stają się one coraz bardziej zawikłane i niejasne w miarę zbliżenia do naszej doby, pomimo ogólnych postępów oświaty.

Nawet w Niemczech, gdzie ustrój dawny zachował jeszcze rysy pierwotne, zniesiona została część stworzonych przezeń instytucji, a w większym jeszcze stopniu uległy zmianie te, które pozostały.

Instytucje municypalne, dzięki którym główne miasta niemieckie w XIII i XIV w. wytworzyły drobne, lecz zamożne oświecone rzeczpospolite, istnieją jeszcze w wieku XVIII, lecz stanowią one tylko cień przeszłości. Znajdujemy te same prawa i urzędy, lecz nie ma ani ducha, ani energii, które stanowią ich potęgę. Zdawałoby się, że instytucje te uległy ogólnemu rozstrojowi, zachowując swój pierwotny wygląd zewnętrzny.

Ta sama niemoc dotknęła wszystkie instytucje średniowieczne. Nawet to, co nie należało bezpośrednio do instytucji tej doby, ulega strupieszałości27 przez zetknięcie z nimi. Arystokracja staje się zgrzybiała; wolność polityczna wieków średnich jałowieje; gdzie tylko dawne zgromadzenia prowincjonalne zachowały się, stanowią raczej przeszkodę dla postępu, niż mu sprzyjają; stają się obce duchowi nowych czasów i tracą sympatię ludu, która się zwraca ku monarchom. Starożytność tych instytucji nie budzi dla nich szacunku. Był to wszakże czas, kiedy społeczeństwo we Francji i w Niemczech było bardzo czynne i kiedy dobrobyt jego wzrastał. Lecz charakterystycznym rysem jest ten: wszystko, co żyje, działa i produkuje, jest nowym i przeciwnością dawnego.

Już sama władza królewska tej doby nie jest tą samą, co średniowieczna: inne ma pełnomocnictwa, innym przejęta jest duchem, inne budzi uczucia. Na ruinach władz miejscowych powstaje wszędzie administracja państwowa; hierarchia urzędnicza ruguje rządy szlacheckie, a metody, którymi się posługuje, są zupełnie nowe.

To samo dzieje się w Anglii. Jeśli nie damy się łudzić dawnym nazwom i formom, dostrzeżemy, że feudalizm został tam zniesiony już w XVII w.; że klasy się mieszają, przywileje szlachty są zatarte, arystokracja przestała być wyłączna, bogactwo stało się potęgą. Znajdziemy tam równość wszystkich wobec prawa, równość ciężarów państwowych, wolność druków, publiczność debat — nowe zasady, których nie znało społeczeństwo średniowieczne. Nowe te zasady, wprowadzane stopniowo do dawnego ciała politycznego, ożywiły je, nie narażając na niebezpieczeństwo rozbicia, i wlały świeże siły do starych form. Anglia w XVII w. jest krajem prawie zupełnie nowym, zachowującym w swoim łonie kilka skamieniałych szczątków średniowiecznych.

Ten bystry rzut oka poza granice Francji niezbędny był dla zrozumienia rewolucji, której nie potrafi pojąć ten, kto studiował tylko Francję.