PANI DE LÉRY
Nie, drogi panie; ani na lekarstwo. Do widzenia, ślicznotko, tylko pokażę się i uciekam. Przebyłam niedawno moją dwunastą grypę tej zimy; upoluję trzynastą. Skoro tylko tego dokonam, pędzę tu i tonę w tej berżerce18. Opowiem ci jeszcze raz o komorze, o szmatkach, nieprawdaż? Nie, smutno mi na sercu dzisiaj, będziemy sentymentalizować. Wszystko jedno zresztą! Dobrej nocy, lazurowy panie... Jeżeli mnie pan zechce odprowadzać, nie pokażę się wcale.
Wychodzi.
SCENA CZWARTA
Chavigny, Matylda.
CHAVIGNY
Cóż za pusta głowa! Dobrze wybierasz sobie przyjaciółki.
MATYLDA
To ty życzyłeś sobie, aby ją przyjąć.