Cóż widzisz we mnie nadzwyczajnego?
PANI DE LÉRY
Ależ tak, z pewnością, oczy masz czerwone, płakałaś, to jasne jak słońce. Cóż to się z tobą dzieje, droga Matyldo?
MATYLDA
Nic, przysięgam. Co ma się dziać?
PANI DE LÉRY
Nie mam pojęcia, ale widzę, żeś płakała; jestem zbyteczna, odchodzę.
MATYLDA
Przeciwnie, błagam cię, abyś została.