Szczerze? Zostaję, jeśli chcesz; ale powiesz mi swoje strapienia.
Matylda potrząsa głową
Nic? Zatem odchodzę, rozumiesz bowiem, iż z chwilą gdy nie zdam się na nic, mogę jedynie zaszkodzić niechcący.
MATYLDA
Zostań, twoja obecność dobrze mi robi, bawi mnie twój dowcip i gdybym w istocie miała jakąś przykrość, wesołość twoja rozproszyłaby ją.
PANI DE LÉRY
Wiesz, droga, kocham cię. Uważasz mnie może za istotę lekką; nikt nie jest bardzie serio ode mnie, gdy chodzi o rzeczy serio. Nie rozumiem, aby można było bawić się sercem; dlatego wyglądam na to, że go nie mam25. Wiem, co to cierpieć; nauczono mnie tego bardzo młodo. Wiem także, co to jest podzielić z kimś swoje zgryzoty. Jeżeli to, co cię gnębi, da się zwierzyć, mów śmiało: nie ciekawość mną powoduje.
MATYLDA
Wierzę w twą dobroć, a zwłaszcza szczerość; ale nie żądaj tego ode mnie.