PANI DE LÉRY
Czemuż to na nic się nie zda?
CHAVIGNY
Bo zimna i przesłodzona.
PANI DE LÉRY
Zatem, jeżeli na nic, niech pan wyleje.
Chavigny stoi, trzymając filiżankę; pani de Léry patrzy nań, śmiejąc się.
Och, mój Boże! jak mnie pan bawi! W życiu nie widziałam czegoś tak markotnego!
CHAVIGNY
zniecierpliwiony, wylewa filiżankę w ogień, następnie przechadza się wielkimi krokami i mówi z podrażnieniem