Ubica ucieka, ścigana przez wszystkich Polaków; strzały, grad kamieni
SCENA III
Armia polska maszerująca przez Ukrainę.
UBU
Rogi niebieskie, nogo boża, główko cielęca! Zginiemy tutaj, bo umieramy z pragnienia i zmęczone jesteśmy. Panie żołnierzu, bądź tak uprzejmy ponieść nasz kask fynansowy, a pan, panie lansjerze, zajmij się grównianymi nożycami i drągiem fyzykalnym, aby przynieść ulgę naszej osobie, bo, powtarzam, jesteśmy zmęczeni.
żołnierze są posłuszni
PIŁA
Hum! Panieee! Zadziwiające jest, że Rosjan nie widno.
UBU
Ubolewania godne jest, że stan naszych fynansów nie pozwala mieć wehikułu na naszą miarę; z obawy bowiem, aby nie ochwacić36 naszego bieguna37, uczyniliśmy całą drogę pieszo, wlokąc naszego konia za uzdę. Ale kiedy będziemy z powrotem w Polszcze, wyimaginujemy, przy pomocy naszej wiedzy fyzykalnej i przy pomocy naszych doradców, powóz wietrzny, zdolny przenieść całą armię.