KOTYS

Za drzwi Polaków!

PIŁA

Hu! hu! Widzimy was znowu, panowie fynanse. Naprzód, nacierajcie dzielnie, pchając się do drzwi; skoro raz będziemy na dworze, wystarczy drapnąć.

UBU

Och! To moja specjalność. Och! Jak on grzmoci.

BYCZYSŁAW

Boże, jam ranny.

STANISŁAW LESZCZYŃSKI

To nic, Najjaśniejszy Panie.