idzie do okna
Nie widzę nikogo.
przez ten czas Ubu ściąga płat cielęciny
Aha, idzie rotmistrz Bardior i jego stronnicy. Cóż ty tam jesz, Ubu?
UBU
Nic, trochę cielęcia.
UBICA
Och! Cielę! Cielę! Cielę! On zjadł cielę! Na pomoc!
UBU
Na moją zieloną świeczkę, oczy ci wydrę.