Klęcząc nad mym mistrzem drogim, podniosła twarz bladą ze zgrozy i błyszczącą łzami.

— Czy sądzisz — rzekła — że to tak łatwo być piękną dziewczyną i nie sprawiać nieszczęść?

— Niestety — odrzekłem — to, co mówisz, jest aż nadto prawdziwe. Ale straciliśmy oto najlepszego z ludzi.

W tej chwili ksiądz Coignard westchnął głęboko, otworzył oczy zbielałe, zażądał swego Boecjusza, po czym znów omdlał.

Pocztylion radził, by zanieść rannego do Vallars, wioski leżącej na wzgórzu o jakie pół mili od szosy.

— Pójdę — rzekł — po najspokojniejszego z naszych koni. Przywiążemy doń tego biednego pana i powieziemy go stępa323 do wsi. Zdaje mi się, że z nim musi być niedobrze. Wygląda zupełnie jak ów kurier, którego zabito w jesieni, na tej samej drodze, o cztery staje324 dalej, koło Senecy, gdzie mieszka moja narzeczona. Biedaczysko trzepał powieką i przewracał oczami jak ladacznica, proszę łaski panów. Wasz ksiądz robił to samo, gdy mu panna swój flakon przystawiła do nosa. To zły znak dla rannego; co do dziewcząt, te nie umierają od przewracania oczami. Wielmożni panowie wiedzą o tym dobrze. Inaczej ginie człowiek od rany, a inaczej, dzięki Bogu, gubi się dziewka; ale oko robią takie same... Poczekajcie tu panowie, idę po konia.

— Zabawny chłop — rzekł pan d’Anquetil — ze swą historią o przewracaniu oczami. Widziałem we Włoszech żołnierzy, którzy umierali ze sztywnym wzrokiem i oczyma wyłażącymi z głowy. Nawet w stanie wojskowym, gdzie akuratność posunięta jest do ostatecznych granic, nie ma przepisu, jak umierać z ran. Ale w braku innej, godniejszej osoby, zechciej ty, Rożenku, przedstawić mnie temu czarnemu szlachcicowi z brylantowymi guzami na ubraniu. Jest to, jak domyślam się, pan d’Astarac.

— Ach, panie — odrzekłem — niech ci się zdaje, że cię już przedstawiłem. Teraz doprawdy mogę myśleć tylko o mym drogim mistrzu.

— Niech i tak będzie — rzekł pan d’Anquetil. I zbliżając się do pana d’Astarac: — Panie, zabrałem ci kochankę. Gotów jestem dać ci satysfakcję.

— Panie — odrzekł pan d’Astarac — nie mam, dzięki Bogu, stosunku z żadną kobietą i nie wiem, o co ci chodzi.