Szlachetnemu panu, co pozdrowił ją...

Lecz jej serce tonie w ciepłych łez zalewie:

Jutro Monna Kerywel zaleje się łzą.

Serce, gdy topnieje, spływa w łzawej fali.

Zimny wicher nocny goni kłęby tucz2...

Kiedy świetny rycerz zniknął z koniem w dali,

Serce Monny Kerywel łzą się lało z ócz3.

Gdy kurowie4 pieją w jutrzenkową porę,

Tedy Monna Kerywel rzecze matce swej:

«Córa matki mojej ma dziś serce chore,