Julius zrozumiał, że to jest tylko dziennik treningu. W każdym razie lista dni urywała się niebawem; po białej stronicy wyczytał:

20 wrzesień: Odjazd z Algieru77 do Aurès78.

Potem kilka miejsc i dat, i wreszcie ta ostatnia informacja:

5 października: powrót do El Kantara79. 50 kilom. on horseback80, bez zatrzymywania.

Julius przewrócił kilka białych kartek; nieco dalej dziennik jak gdyby zaczynał się na nowo. Niby nowy tytuł na czele stronicy, wypisane tam było większym i staranniejszym pismem:

QUI INCOMINCIA IL LIBRO

DELLA NOVA ESIGENZA

E

DELLA SUPREMA VIRTU81

Po czym, pod spodem, jako motto: