Zawróciłem bez protestu, nie przez grzeczność, lecz ze strachu, bo od maleńkości burzy bałem się od nocy gorzej i od psa. Do domu przyspieszonym krokiem szliśmy poprzez chorągwiany las.

I powiał wiatr. Zachwiały się maszty, zatrzeszczały u podstawy, zadzwoniły orły z blachy, sprężyły się płótna, jak człowiek, który w plecy cios otrzymał i z bólu drży przez chwilę, zanim padnie. I ucichło. Myśmy co sił biegli, a nad nami z lewa, prawa trzaskały zamykane okna. Chorągwie odetchnęły jesz­cze, jakby z ulgą, że im pofolgował wiatr. Jeszcze ołowiany blask, jak opar przedwieczorny, snuł się nad asfaltem suchym i okna domów szkliły się, jak wzrok gasnący. Kobieta rękę mą puściła, biegła, zaciągając węzły czarnej chustki, a ja za nią coraz wolniej, bo powietrza opór wzrastał i nogi w bruku grzęzły. W głębi ulicy wzbiła się szara ławica pyłu i ku nam potoczyła się z szelestem, jakby fala na brzeg wy­rzucona, która w górę tryska, zanim na kamieniach skona. W kurzawie płachty wiatrem gnane, wstęgi, litery i girlandy; majowe liście z drzew stargane bruk zaścieliły i znowu w górę wzlatywały, nawet po śmier­ci niespokojne. Oczy, usta, uszy zasypał proch. Ko­biecy krzyk z oddalenia wołał mnie i wołał, a tu drzewców jęk, łoskot płótna, dzwonienie blachy, szkła i drutów, do gardła nocy skaczą Dubielowe psy i gwizd nocnego stróża głuszy nagła zawierucha.


Na tym opowieść zakończona. Tym ją lekarzom przypisuję, którzy badają twórczość dzieci.

Przypisy:

1. poddawam (daw.) — dziś popr. forma: poddaję. [przypis edytorski]

2. rozpierzchnęły (daw.) — dziś popr. forma: rozpierzchły. [przypis edytorski]

3. co było odeszło (daw.) — forma daw. czasu zaprzeszłego; znaczenie: co odeszło (dawniej, przedtem). [przypis edytorski]

4. untauglich (niem.) — niezdolny, nienadający się. [przypis edytorski]

5. korporacyj (daw.) — dziś popr. forma D.lm: korporacji. [przypis edytorski]