— Ale kto? Kto mnie znalazł, a kto rzucił?
— Nie zawracaj, panicz, głowy.
— Powiedz: dziadek jakieś dziecko miał przede mną?
— Może miał, ja tam nie wiem.
— Syna? Córkę?
— Córek to on dosyć ma.
— Więc syna?
— Ja nic nie wiem.
— Ach, więc tak!
— Co?
— Ale kto? Kto mnie znalazł, a kto rzucił?
— Nie zawracaj, panicz, głowy.
— Powiedz: dziadek jakieś dziecko miał przede mną?
— Może miał, ja tam nie wiem.
— Syna? Córkę?
— Córek to on dosyć ma.
— Więc syna?
— Ja nic nie wiem.
— Ach, więc tak!
— Co?