Tam blask widny przez opary,

W oknach dworku światło mruga,

Gdzie pan mieszka, siwy, stary,

Hej, ty panie, jasny panie,

Coś marsowo twarz się chmurzy,

Czy syn gotów do podróży,

Że pierś starą wstrząsa łkanie? —

Tam na ścianach malowidła

Twoich przodków rzędem wiszą,

Wieczór z kątów powiał ciszą,