Hula, pije, dmie w zawody —
Ale to jest we wsi branka!
Stąd zaciętość wszędzie taka,
Każdy smoli po niewoli,
Jakby zalać chciał robaka...
Grajcie grajki, wódki, Żydzie!
Jezus, Maria, toż to idzie!
Dudnią basy, a na dworze
Huczy nocna zawierucha,
Hej, wytrzymać człek nie może