A tu z oczu łza się toczy...

Oj, nie płaczcie — próżne płacze,

Nie tak straszne dni wojacze.

Brańcy pójdą w świat, daleko,

Tam w mundury ich obleką.

Toż chłopaków nie poznacie:

Zuch w obozie — prostak w chacie!

Gdy gród wielki zamajaczy,

Gdy zadzwoni szumnie szklanka,

Pierwsza lepsza markietanka8