Tam, gdzie ból i rozpacz gości.
Wznieś się kijku, uderz z góry
Na tych panów, utnij stary!
Bo choć mamy lepsze miary,
Oni mają grubsze skóry —
A gdy drzewa prawdy strzegą,
Pędź ich kijku z raju tego!
Nam słonecznej prawdy trzeba,
A gdy strzeli jutrznia8 złota,
Zobaczymy, czy tu nieba,