I zwala kultów przeżytych ołtarze,

Łoskotem siekier śród tradycji lasu

Przeraża wasze kunktatorskie twarze4.

Próżno w tym borze czynicie zasieki —

Wiek nie naprawi, co popsuły wieki!

Gdy zaśniedziały wasze piękne blizny,

Pytacie, dokąd młódź wzlata szalona?

Dokąd my lecim? — Ha, z myśli zgnilizny,

Szukając czystszych oddechów dla łona,

Z starej do nowej my lecim ojczyzny,