Turystka

Śród huku i świstu przy oknie zwieszona

Młodziutka turystka przystaje,

O szybę opiera swe wiotkie ramiona —

Zaduma na czole, westchnienie śród łona

A oczy — dwie głębie, dwa raje!

«Ach, pani, mgła siwa widnokrąg powleka,

Myśl płocha grę marzeń poczyna,

Pogwarzmy! Bieg zbliża z człowiekiem człowieka...

Daleko podążasz? Przybywasz z daleka?