Śród dymu, śród młotów łoskotu...

Daj rękę! Uśniemy w upojeń godzinie

O jutra nie dbając zagadkę...

Gdzie kraj mój? Tam kraj mój, gdzie złota nurt płynie —

Rodzina? Ja wrogów mam tylko w rodzinie —

A matka? Zabiłam swą matkę...

Bo matką mi Przeszłość, i w trumnie już leży,

A wieko naciska ma stopa!

O jutro ja nie dbam! W dziś tylko się wierzy

Na skrzydłach geniuszu, w żelaznej odzieży —