(Nie mamy nic przeciwko temu). Omdlewają nerwy

wytarte głęboką pieszczotą i czy właśnie

nie o uwolnienie od nerwów nam chodziło,

czy nacisk jaki kładziemy na dziś, tu i teraz

nie jest próbą rozciągnięcia „teraz” w bezczas

barwny i wesoły jak karnawałowy balonik?

Bo, jak mówi Rilke, „dostosowała się tam istotnie

życia niebiańska połowa do półkulistej misy

istnienia, jak dwie pełne hemisfery łączą się

w jedną świętą, złotą kulę”. I dalej: „masywna