ołtarz z aluminium, szkła, światła i dźwięku.

Ha, chociaż taka zwyczajna młodzież

pewnie zawsze będzie wolała faceta z gitarą,

który się zabija. Tutaj, powiedzą, tu jest autentyczność,

cudowny chłop, który dużo wiedział i naturalnie

nie mógł już wytrzymać. Im jest zawsze mało,

oni zawsze będą w beznadziejnej sferze

„musisz być sobą”, frajerzy, jeszcze nie odkryli

czaru fałszerstw i przebrań, jeszcze nie dostali

anonimowej pocztówki z napisem: LIFE IS NOT