Tak. Proponuję obrządek i pacierz,

i martwię się. Oby ci się udało,

obyś nie zemdlał na szynach, na których dni

grzmią w błyszczących sleepingach,

a noce stoją w wagonach towarowych

pod sygnałem. Rozum troszeczkę przysypia,

zmysły zajmują kolejkę i znów biorą mnie

bardzo piękne sprawy: jabłka, woda, mleko,

przeczyste powietrze. A kiedy pojmiesz,

że na ten czy inny kwadrans absolutnie