i chmury, wąski pas ziemi na dole

a reszta to chmury. Malował wibracje powietrza,

aby ćwiczyć pamięć, rozwieszał ptaki w obłokach,

aby ocalić znaczenia, a przecież mówiono w Paryżu,

że jego obrazy „nie znaczą”, w Anglii,

że są „bez duszy”. Naprawdę są bez duszy —

naukowe, przypadkowe, oschłe prezentacje

bez krztyny ludzkiej treści, w nieznanym języku,

percepcje bez refleksji i przesądu nastroju —

nie są konkluzją konkluzji, ale ciągiem wrażeń,