promienny pochód ciężkich cumulusów

i rzekł ze smutkiem: «Kopalnie powietrza

to szyby głosów, chóry słów zwietrzałych,

co wrócą deszczem — zbyt ciężkie, by fruwać,

wejdą w krew żywych. Die Rede geht herab,

denn sie beschreibt5. W kłębach, które widzisz

są piętra sonetów, ody i powieści,

zuchwałe rytmy, ronda i kancony;

ten wiotki cirrus to dusze scholiastów.

Od pierwszej chwili oddychasz słowami,