alternatywnego świata jak ta biała koza

majacząca na papirusie oddanym przez piasek.

Tę białą kozę odsyłam ci uprzejmie,

nic mi bowiem po niej — stoi w pustym polu,

gasząc wszystko wokół. Odsyłam ci kozę

jakbyś odesłała „telewizor”, „gazetę”, „książeczkę wojskową”

i odprawiam inne słowa, które dajesz i zabierasz

jak dziecko pokazujące zabawki przez szybę

małemu sąsiadowi z przeciwka, te arkana

rosnącej duszy: zobacz, wstydź się i kochaj.