brzemiennej w skutki? (Jakiś reżyser podbiłby wam oczy

zachodem słońca, bo ta sprawa między wami

zepchnęła cię w końcu z leukadyjskiej skały. )

W nawias nieba wzięta, po skoku z bieli w biel

wniebowzięta zostawiłaś wklęsłą przestrzeń,

skłębione powietrze miękkie jak puch, jak pościel,

zaproszenie do miłosnej gimnastyki i wielosłownej

kołysanki, słowem, cudzysłów i nawias.

Tak jest zawsze: cudzysłów, a potem nawias.

Najpierw cudzysłów krążący po świecie,