znaleźć się w epoce zupełnie post-poważnej,

postlogicznej, postwerbalnej, posthumanistycznej —

wystarczyło odkryć świat za zasłoną powiek,

w zamkniętych oczach, jak Beethoven usłyszał muzykę

odciętą od uszu. Opadły powieki, zgasło światło.

Znieruchomiała pamięć. Świat zamarł

zwinięty w kłębek mroku, a później figlarnie

rozwinął się w łamańce. Czy ty

to przeczuwałaś? Ty i cała ferajna,

którą wyobrażam sobie teraz, tańcząc w klubie o ścianach