zachęcająca dziewicę, by złożyła na niej
swoje twarde pośladki, jak płótno zapraszające
odprysk niepowtarzalnej czerwieni jak cyklamen
lub wstążka od orderu, finał
pospiesznej zabawy w pierwszą miłość
kładącą kres sztuce. Niektóre nie krwawią,
niektórzy nie ejakulują, ale ślub pozostaje
jako przemiła konwencja.
I słowa są konwencją, słowa jak złote kwiaty
piaskownicy wyrosłe na krawędziach świata