dwuznaczną autonomię. Nazywają to ignorancją,
ale czy można zaufać błaznowi,
mistrzowi mowy dwoistej i królowi tamtego świata,
w który się wchodzi przez wrota z kości słoniowej?
O córo Afrodyty uwodząca śmiertelnych.
Czy to możliwe, że jeszcze tęsknię do twych lat
dziewczęcych, kiedy siedzę tutaj przed snem i snuję
opowieść? Język umie chodzić jak maszyna do szycia
i kiedy jedna tkanina pruje się, druga
spływa obfitymi fałdami i właściwie o co