Szmery wód, ciche szumy rokicin13 i topól.
I chciałbym ksiąg zapomnieć, których czar mnie urzekł,
I stanąć odrodzony śród zielonych muraw,
I usiąść nad strumieniem w kole dobrych wróżek
Lub ulecieć nad pola jak swobodny żuraw.
I chciałbym, zapomniawszy pieśni kłamnych syren,
Wsłuchać się w tajemnicze borów Zendawesty14,
I jak jaskółka spadać na prostaczy świren15,
Lub kwitnąć jak na piaskach nadwiślańskich rdesty.
I tak chciałbym, z nieziemskich odrodzony przyczyn,